Wyjątkowy wieczór z kuchnią Andrzeja Polana
Miałam ogromny zaszczyt uczestniczyć w jednej z kolacji przygotowanej przez Andrzeja Polana ✨ Smaki dopracowane do ostatniego szczegółu, piękne podanie, atmosfera pełna ciepła i pasji, którą Andrzej wkłada w każde danie. Kolacja absolutnie idealna, taka, która zostaje w pamięci i sercu na długo. Czuję wdzięczność, zachwyt i wielką inspirację. ❤️

A na talerzach… zaczęła się prawdziwa opowieść o smaku — taka, którą można czytać z zamkniętymi oczami.
Pierwsze skrzypce zagrało masło rumiankowe pachnące, delikatne, puszyste i twarożek z jogurtu z czarnuszką, do tego świeżo wypiekane bułeczki.
Woda jabłkowa, kompot z pigwowca z szałwią, woda z hibiskusem…
Później pojawił się łosoś w cukrze z koprem, który rozpływał się w ustach niczym aksamit, spoczywając na brukwi tak delikatnej, że wydawała się stworzona specjalnie dla niego. Obok kolejkę zajęła pieczeń rzymska z baraniny z żółtym i czerwonym burakiem.
A tuż za nimi — jabłka pieczone do kwadratu. Jabłka, które nie znały ograniczeń, które trzeba było trzymać w sztywnych ramach 😉
Rosół z dzika, bo na Podlasiu to niemal kulinarny obowiązek — aromatyczny, głęboki i niosący w sobie ducha tutejszych lasów. To danie, które nie tylko rozgrzało, ale też opowiadało historię regionu w każdym łyku.
A potem wchodziły dania główne, każde jak osobny rozdział tej wieczornej uczty.
Perliczka — miękka, krucha, idealna.
Sum duszony w ogórkach kiszonych ze skwarkami — danie pełne domowych aromatów, a skwarki nie uwierzycie – z ziemniaków!
Gołąbeczki z kaszą jęczmienną w sosie gorczycowym z żurawiną — poproszę o przepis, będą konkurować z gołąbkami mojej Mamy!
Kopytka ziemniaczane z grzybami i serem — tak aromatyczne i grzybowe, że zapach czuję do dzisiaj!
A na koniec wjechał Tort Pomocnej Gościnności — prawdziwy, naturalny, idealna kropka nad „i” w opowieści, której nie chce się kończyć.
Andrzej Polan to jedna z najbardziej charakterystycznych i cenionych postaci polskiej sceny kulinarnej — człowiek, który nie tylko gotuje, ale tworzy emocje na talerzu. To kucharz o ogromnej wrażliwości, niezwykłym zmyśle smaku i wyjątkowej umiejętności łączenia tradycji z nowoczesnością. Jego potrawy zawsze mają „to coś”: szacunek do polskich produktów, piękną prostotę i szczyptę artystycznej fantazji.
Jest znany z ogromnego serca do gotowania. Każdy, kto widział go w kuchni, wie, że robi to z pasją, spokojem i prawdziwą miłością do rzemiosła. Ma w sobie ciepło, które sprawia, że ludzie chcą go słuchać i uczyć się od niego — potrafi opowiadać o jedzeniu w sposób, który wciąga i inspiruje. Często podkreśla wartość naturalnych składników i polskich smaków, pokazując, jak wiele piękna kryje się w kuchni regionalnej.
Jako człowiek jest niezwykle serdeczny, autentyczny i skromny mimo sukcesów. To kucharz, który nie potrzebuje krzykliwej otoczki — jego talent broni się sam. Ceni kontakt z ludźmi, ma świetne poczucie humoru i niesamowitą kulturę osobistą, która sprawia, że spotkanie z nim zostaje w pamięci na długo.







