Zapiekanka makaronowa z kurczakiem, boczkiem, szparagami w sosie curry z suszonymi pomidorami i serem camembert
- duży pęczek zielonych szparagów
- 150 g makaronu np. penne/rurki lub inne ulubione (u mnie włoskie campanelle)
- 1 filet z kurczaka
- PRZYPRAWY DO KURCZAKA: sól, pieprz biały, 1 łyżeczka kurkumy, 1 łyżeczka przyprawy curry, ½ łyżeczki ostrej papryki, 2 ząbki czosnku, 1 łyżka oliwy
- 200 g boczku wędzonego w kawałku
- dwie łyżki pociętych w paski suszonych pomidorów z olejem
- 120 g sera camembert lub brie
- 150 g tartego sera żółtego
- 400 ml śmietanki 30%
- oliwa do smażenia kurczaka
Kurczaka pokroić w kostkę, doprawić solą, pieprzem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, pozostałymi przyprawami i wymieszać z 1 łyżką oliwy. Odstawić na około 30 minut.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, włożyć kurczaka i krótko obsmażyć.
Dodać boczek pokrojony w mniejsze kawałki. Przesmażyć, aż boczek zacznie się rumienić.
Przesmażone mięso przełożyć do naczynia, w którym będziemy zapiekać danie.

Na tej samej patelni dodać ser camembert lub brie pokrojony w małą kostkę. Zalać śmietanką. Dodać pomidory z olejem i żółty ser tarty.
Wszystko razem podgrzewać do momentu, aż sery się roztopią (przez około 2 minuty).

Szparagi umyć, odłamać twarde końce (same złamią się w odpowiednim miejscu). Łodyżki pokroić na kawałki długości około 2 cm lub w plasterki, główki pozostawić w całości.

Makaron ugotować w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu (al dente). Na 1,5 minuty przed końcem gotowania dodać szparagi, całość odcedzić.
Do mięsa dorzucić ugotowany makaron ze szparagami i całość zalać sosem serowym.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni C.
Jeśli lubicie ser, można górę zapiekanki posypać dodatkową porcją tartego sera.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez około 20-30 minut.

SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.



