Zakwas z buraków
duża porcja
- 3 kg buraków (najlepiej ekologicznych)
- 6 l wody
- 5 płaskich łyżek soli niejodowanej, najlepiej kamiennej
- główka czosnku
- korzeń chrzanu
- baldachimy kopru (w zastępstwie można wsypać nasiona kopru)
- liście laurowe
- ziele angielskie
- kolorowy pieprz w ziarnach
- OPCJONALNIE: kawałek skórki chleba na zakwasie, aby przyspieszyć proces fermentacji

Buraki obrać, umyć i pokroić na plastry lub kawałki.
W dużym słoju lub kamionkowym naczyniu (ja na porcję 3 kg buraków użyłam 8l słoik) ułożyć kawałki buraków.
Dodać czosnek, który albo rozdzielić na ząbki i pościskać, żeby oddał swój cały aromat, albo główkę przekroić na połowę.
Dodać również koper, korzeń chrzanu, liście laurowe, ziele angielskie i kolorowy pieprz – te składniki dodawałam zupełnie „na oko”.

Wodę zagotować, rozpuścić w niej 5 płaskich łyżek soli i zostawić do ostygnięcia.
Po ostygnięciu zalać wszystko wodą, składniki muszą być całkowicie przykryte. Dobrze jest również docisnąć czymś składniki zakwasu, aby żaden składnik nie wystawał ponad powierzchnię. Zapobiega to pojawieniu się pleśni.
Jeśli chcesz przyspieszyć fermentację, należy dodać kawałek skórki chleba na zakwasie – pamiętaj, aby usunąć go po 2-3 dniach, aby zapobiec pleśnieniu.
Słoik zakręcić (niektórzy zalecają przykrycie gazą, ja zakręciłam szczelnie) i odstawić w chłodne, suche i ciemne pomieszczenie na 7-10 dni. Dla mnie zakwas idealny smak osiągnął po 21 dniach.
Regularnie sprawdzać, czy nic się nie psuje. Przez pierwsze trzy dni odkręcałam nakrętkę i usuwałam ewentualną pianę.
Po zakończeniu fermentacji przelać zakwas przez sitko do butelek i przechowywać w lodówce.
Proces ten pozwala na wydobycie pełni smaku i aromatu buraków, tworząc zakwas o intensywnej barwie i wyjątkowym smaku.
UWAGA!
Jeśli obawiacie się, że zakwas Wam spleśnieje, wystarczy wszystkie składniki i przyprawy zalać niewielką ilością wrzątku i po około minucie odcedzić. Taki zabieg pozwoli pozbyć się wszelkich zarodników pleśni, dzięki czemu zakwas na pewno nie spleśnieje – ja nie próbowałam tej metody, ale ponoć jest skuteczna.

Jak przechowywać zakwas z buraków, by zachować jego właściwości?
Gotowy zakwas należy przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce. Niska temperatura pozwala zatrzymać proces fermentacji, dzięki czemu zakwas dłużej zachowuje świeżość i wszystkie swoje wartości odżywcze. Butelki lub słoiki, w których będziemy przechowywać zakwas, muszą być szczelnie zamknięte – to zapobiega dostawaniu się powietrza i przedłuża trwałość produktu. Należy regularnie kontrolować jego stan. Naturalny osad czy delikatna zmiana smaku to normalne objawy fermentacji, ale jeśli zauważysz pleśń, nie należy już go spożywać.
Czy zakwas z buraków może zgęstnieć?
Może i dzieje się to w wyniku naturalnych procesów fermentacji, zwłaszcza jeśli pozostawiony jest na zbyt długo lub użyte są buraki o wyjątkowo wysokiej zawartości pektyn. Aby temu zapobiec, zaleca się kontrolować czas fermentacji i wybierać buraki o średniej zawartości pektyn.
Jak pić zakwas buraczany?
Kluczowym jest, aby stopniowo przyzwyczajać organizm do kiszonki z buraków. W tym celu powinno się codziennie zwiększać ilość wypijanego zakwasu. Można zacząć od mniszej dawki np. 1 łyżki, aby stopniowo pić większe porcje. Dietetycy zalecają picie zakwasu z buraków w dawce 50 do 250 ml (najlepiej pół szklanki) dla osoby dorosłej i 5 do 50 ml dziennie w przypadku dzieci. Liczy się również regularność.
Kiedy najlepiej pić zakwas buraczany?
Na czczo, czy lepiej wieczorem? Jeżeli nie istnieją żadne medyczne przeciwwskazania, w tym uszkodzenia żołądka lub jelit, ewentualnie refluks, to najlepiej pić go z rana. Dzięki temu poprawi się trawienie i praca jelit. Nie ma jednak na to stałej pory, najważniejsze to obserwować swój organizm i sprawdzać, jakie stężenie jest dobre.
Jakie owoce można dodać do przepisu?
SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.



