Szaszłyki z krewetkami, ananasem i sosem pomarańczowym
- krewetki gotowane duże (rozmiar 16-20 lub Black Tiger - im mniejsze cyfry, tym większa krewetka!)
- ananas (świeży lub z puszki) kilka plastrów
- 1 łyżka masła
- 1-2 ząbki czosnku
- przyprawa Maggi w płynie
- płatki chili
- szczypta mąki pszennej
- SOS POMARAŃCZOWY:
- połowa dużej pomarańczy (np. deserowej)
- otarta skórka z połowy pomarańczy
- 2 łyżki keczupu (np. Heinz)
- 1 łyżka sosu sojowego jasnego
- 1 łyżeczka octu ryżowego
- 1 łyżka cukru brązowego/trzcinowego
- ½ łyżeczki świeżego tartego imbiru (można zastąpić pastą z imbiru)
- szczypta kolorowego, świeżo mielonego pieprzu
Krewetki razem z ogonkami rozmrozić i osuszyć.

Rozmrożone krewetki przesmażyć na maśle razem z czosnkiem wyciśniętym przez praskę i Maggi. Gdy woda, która powstanie podczas smażenia, odparuje, dodać ananasa z puszki pokrojonego na większe kawałki, chwilę razem przesmażyć, następnie oprószyć lekko mąką i płatkami chili.
UWAGA!
Jeśli używamy świeżego ananasa, dodajemy go od razu na patelnię razem z krewetkami.
Mąka zagęści całość i dzięki niej czosnek i płatki chili oblepią krewetki i ananasa. Pozostawić do lekkiego ostygnięcia.

Możemy zabrać się za przygotowanie sosu.
Wycisnąć sok z ½ pomarańczy. Skórkę, która zostanie zetrzeć na tarce.
Na patelni rozpuścić cukier, dodać sok pomarańczowy z tartą skórką oraz resztę składników: 2 łyżki keczupu, 1 łyżkę sosu sojowego jasnego, 1 łyżeczkę octu ryżowego, ½ łyżeczkę świeżego tartego imbiru (można zastąpić pastą imbirową) i szczyptę kolorowego, świeżo mielonego pieprzu. Wszystkie składniki doprowadzić do wrzenia i chwilę gotować, aż sos zgęstnieje.

Krewetki nabijać na patyki na przemian z ananasem.

Krewetki podawać z sosem cytrusowym, w okresie grillowym przed podaniem można na chwilę wrzucić na grilla.



SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.



