Surówka z marynowanego selera i jabłka z rodzynkami i prażonymi orzechami
Surówka, która regularnie gości na moim stole obiadowym. Wyrazisty seler, soczyste jabłko, chrupiące orzechy i słodkie rodzynki, a wszystko połączone sosem majonezowo-jogurtowym. Prosto, klasycznie i zawsze pysznie. To dodatek, który pasuje do wszystkiego: od schabowego i pieczonego kurczaka po rybę czy grillowane warzywa. Lekka, świeża, z idealną równowagą słodyczy i kwasowości. Osobiście średnio przepadam za rodzynkami, ale w tej surówce drobno posiekane naprawdę robią różnicę, dodają delikatnej słodyczy i stawiają smakową „kropkę nad i”.
Lista składników
- mały słoik selera marynowanego (około 340 g)
- 1 duże jabłko
- spora garść rodzynek sułtańskich
- garść ulubionych orzechów (np. włoskich, laskowych, migdałów)
- SOS:
- 2 łyżki majonezu
- 1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego
- pieprz biały
- sól
Seler marynowany odcisnąć z zalewy (jeśli nie lubicie ostrych smaków, można selera przepłukać delikatnie wodą).

Jabłko obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o średnich oczkach.

Orzechy i rodzynki posiekać i dodać do reszty składniki. Orzechy przed siekaniem dla lepszego smaku można uprażyć na suchej patelni z odrobiną soli. Będzie tu pasował dowolny rodzaj, ja dzisiaj postawiłam na migdały, kupiłam już gotowe prażone i posiekane.

Wszystkie składniki sosu połączyć i dodać do surówki, wymieszać.
Odstawić do lodówki do schłodzenia.


SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Nazywam się Anita i prowadzę blog kulinarny „Prosty przepis”
Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.
Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.
Subskrybuj
Login
0 komentarzy
najstarszy



