Golonka z żeliwnego kociołka
niezbędny będzie żeliwny kociołek z pokrywką – u mnie o pojemności 8l
- 4-5 małych przednich golonek
- kilka grubszych plastrów surowego boczku lub słoniny
- pół główki świeżej kapusty + liście kapusty do wyłożenia kociołka
- 2 marchewki
- 2 cebule
- 0,5 l ciemnego piwa
- kilka gałązek lubczyku
- PRZYPRAWY: sól, pieprz, mielony kminek

Niezależnie od tego, czy będziemy przyrządzać golonki wieprzowe tylne, czy przednie, najlepiej przed ugotowaniem opalić skórę palnikiem, aby pozbyć się resztek wystających włosków. Do kociołka można użyć dużych golonek tylnych, wtedy zmiesi się około 2 sztuki lub małych przednich i tych użyłam dzisiaj.
Przed włożeniem golonek do kociołka, zostawić je na dobę zalane wodą z dodatkiem1 łyżki soli, 1 łyżki soli zmiękczającej, ½ łyżeczki pieprzu kolorowego w ziarnach, kilka ziaren ziela angielskiego i liści laurowych.
W dniu w którym będziemy robić ucztę, musimy w pierwszej kolejności rozpalić ognisko, aby uzyskać sporą ilość żaru.
Kociołek wyłożyć liśćmi kapusty, na dno kociołka przed włożeniem liści można położyć odciętą skórkę boczku.
Boczek lub słoninę pokroić w grube plastry i położyć na liście, zostawić kilka plastrów na górę.

Marchewki pokroić w grube plastry i połowę położyć na boczek.

Kapustę posiekać w grubsze kawałki, posypać solą, pieprzem oraz mielonym kminkiem. Przetrzeć i dodać do kociołka.

Na kapustę ułożyć na sztorc ciasno golonki.

Cebulę pokroić w grube plastry i zarumienić z obu stron na patelni z dodatkiem masła.

Na golonki dodać resztę boczku, marchewki oraz plastry cebuli.
Całość zalewam piwem i przykrywam liśćmi kapusty.
W ten sposób przygotowany kociołek wstawić do przygotowanego wcześniej żaru. Piec przez około 3 godziny przez cały czas utrzymując temperaturę paleniska, ważne żeby kociołek nie stał w ogniu, co jakiś czas sprawdzać, żeby żaru nie zabrakło!

SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.



