Fasolka po bretońsku z karmelizowanym cukrem
- 1 pełna szklanka fasoli „Piękny Jaś”
- 500 g surowego boczku
- 300 g boczku surowo-wędznego
- 200 g kiełbasy dobrej jakości
- 3-4 dojrzałe pomidory średniej wielkości (lub jedna puszka pomidorów krojonych można też użyć swoich domowych przetworów)
- 1 słoiczek koncentratu pomidorowego
- 1 większa cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 czubata łyka cukru lub cukru brązowego
- tłuszcz do smażenia
- PRZYPRAWY: sól, pieprz ziołowy, papryka czerwona ostra, tymianek
Fasolę zalać wodą (ważne aby fasola całkowicie była pod wodą, więc na wszelki wypadek dolać jej nieco więcej) i zostawić najlepiej na całą noc. Drugiego dnia ugotować fasolę w tej samej wodzie do miękkości, przed gotowaniem delikatnie posolić.

Całość mięsa pokroić na drobniejsze kawałki, przesmażyć na patelni. Najpierw smażyć boczek surowy, później dodać boczek wędzony i kiełbasę.

Gdy mięso zacznie się rumienić dodać cebulę pokrojoną w kostkę i chwilę przesmażyć.

Z pomidorów wykroić zdrewniałe środki i sparzyć wrzątkiem, po lekkim ostygnięciu zdjąć skórkę i pokroić w większą kostkę, dodać do mięsa (jeśli używamy pomidorów z puszki, należy wrzucić całą zawartość puszki). Doprawić przyprawami, wymieszać. Smażyć do momentu, aż odparuje woda z pomidorów, a danie zrobi się gęstsze.

Całość wrzucić do garnka w którym będziemy robić fasolkę. Dodać ugotowaną fasolę, koncentrat pomidorowy i posiekany czosnek. Zamieszać.
Na suchej patelni skarmelizować cukier (podgrzewać do momentu, aż cukier się roztopi i zacznie nabierać brązowego koloru (w przypadku białego cukru). Wrzucić do fasolki, najpierw się zbryli, ale się później rozpuści.

Ostatecznie doprawić do smaku i pogotować jeszcze przez około 15 minut.
Jeśli fasolka będzie zbyt rzadka, można zagęścić ją łyżką mąki rozmieszaną z zimną wodą.

SMACZNEGO!
Przesyłam ciepłe pozdrowienia,
Anita z Prosty przepis – miłośniczka jedzenia, urodzona po to by w kuchni próbować ciągle coś nowego i karmić przy tym innych 😍

Gotowanie od zawsze było moją pasją,
Nie wyobrażam sobie więc życia bez dobrego jedzenia.
Lubię testować nowe smaki, lubię „jeść oczami”
i lubię się dzielić zdobytym doświadczeniem.
Prywatnie żona męża, który zawsze daje wsparcie ♥️
oraz mama dwóch wspaniałych nastolatek ♥️
To oni są najczęstszymi testerami mojej kuchni.



